Nie ma początku. Nie ma końca. Jest tylko niezaspokojona pasja życia.
Federico Fellini
Giulietta Masina zagrała w aż siedmiu filmach w reżyserii Felliniego- swojego męża. Za role w trzech z nich została wyróżniona nagrodami:
La strada 1954- BAFTA,
Noce Cabirii 1957- BAFTA, Złota Palma, Nagroda Zuluety, Oscar
Giulietta i duchy 1965- David di Donatello

Twórczość Federico Felliniego uhonorowana została wieloma nagrodami, między innymi BAFTA, Złota Palma a także Oscar- czterokrotnie za film nieanglojęzyczny: "La Strada" 1954, "Noce Cabirii" 1957, "8 1/2" 1963, "Amarcord" 1973
ciekawostka:
Paparazzi (wł. paparazzo- fotoreporter- synonim natręctwa dziennikarzy)- Słowo to weszło do ogólnego użytku dzięki filmowi Felliniego "Słodkie Życie" 1960.
***
Poznali się, gdy on, mimo młodego wieku, był już znanym scenarzystą, ubierał się w sposób charakterystyczny dla niego, duży, pilśniowy kapelusz, przykrótkie spodnie i powiewający płaszcz przeciwdeszczowy. Ona marzyła o sławie aktorki teatralnej, a na sobie najczęściej miała, jak przystało na dziewczynę z dobrej rodziny, spódnicę w szkocką kratę i sweter zapięty po szyję. Do pierwszego przypadkowego spotkania doszło w Eiar(obecnie RAI). Zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. On miał dwadzieścia dwa lata, ona dwadzieścia jeden.
"Jest pisarzem, scenarzystą, autorem, ma mnóstwo włosów i mnóstwo pieniedzy" mówi Giulietta Masina.
"Ta malutka gąska bardzo mi się podoba i jest taka śmieszna" stwierdza Federico Fellini z czułością i lekko wyczuwalną litością.
Zaręczają się niemal natychmiast. Trwa wojna, upada faszyzm. Na początku września 1943 roku następuje zawieszenie broni a Rzym zajmują naziści. Uchylający się od służby wojskowej Fellini, bardzo często szuka schronienia u narzeczonej. Zbliżają się do siebie w tym czasie bardzo i postanawiają pobrać jak najszybciej. Ślub odbywa się w domu przy via Lutezia 11, w zaciszu domowym. Jest 30 października 1943. Skromna ceremonia, około tuzina osób- najbliższa rodzina i paru przyjaciół. Brat Federica śpiewa tenorem Ave Maria Schuberta, tak samo jak dziesięć lat później w filmie "Wałkonie".Trwa wojna, więc mimo, że Giulietta marzyła o białym welonie i sukni, miała na sobie granatową garsonkę a na głowie kapelusz ozdobiony dwoma ptaszkami. Federico ubrany jest w szary garnitur z syntetycznego materiału, który gryzie i śmierdzi. Giulietta z ciotką i służącą spędziły noc w kuchni, przygotowując uszka, mięso w sosie, deser czekoladowy- wszystko zdobyte na czarnym rynku. Zaproszenia ozdobił Fellini: obrazek -który powieli pięćdziesiąt lat później, na ich złote gody- przedstawia państwa młodych w strojach jakich oni nie mieli: ona w tradycyjnej białej sukni, on w smokingu i cylindrze klęczący wewnątrz serca, gdzie łączą się dwie polne drogi. Aniołek wyskakuje z chmurki wprost do domku. To ich dziecko, dziecko, które przeżyje tylko kilkanaście dni.
Federico i Masina są małżeństwem, które łączą wspólne interesy. Burzliwy związek reżysera i aktorki. Federico zawsze nakładał na Giuliettę role i maski, według własnej wizji, nawet jeśli ona miała inną, co ją krępowało i stawiało w niełatwej dla artystycznej osobowości pozycji- o pół kroku w tyle. Mimo sprzeczek i kompromisów, spokojna dziewczyna o artystycznych ambicjach, przekształca się, przy "małej pomocy" swego męża w wielką światową gwiazdę, którą podziwiał sam Charlie Chaplin. Ona jest "jego" aktorką. Mimo wielu kłótni przy prawie każdym wspólnym filmie, potrafi z miłości do męża wyrazić troskę o niego, pytając czy nie jest mu zimno, czy nie chciałby kawy.
Tymczasem filmowy świat Felliniego zapełnił się pięknymi, zmysłowymi kobietami:" Nie mogłam nie być zazdrosna, Federico był otoczony tymi wszystkimi pięknościami, ale nasz związek był zawsze ważniejszy od wszystkiego. Nie, nie chciałam rywalizować. A jeśli czasem chciałam to walczyłam z tym, myśląc nie bez zarozumialstwa: ja zostanę, inne przeminą. Kiedy dochodziły do mnie jakieś plotki bardzo się złościłam, ale kiedy wieczorem wracał do domu zawsze czuły, zapominałam o gniewie. Myślałam: w końcu wraca do mnie, po co się przejmować. Federico to zagadkowa istota, piękna jak ważka, trzeba mu dać wolność..." Związek ten przetrwał dzięki wielkiej miłości, nie zważającej na plotki o niewierności. Głównie jego, ale także i jej. Dała im powód, między innymi, odwzajemniona sympatia do Richarda Baseharta, filmowego partnera w "La Stradzie" i "Niebieskim Ptaku".
Między tym dwojgiem ludzi, więcej jest różnic niż podobieństw- ona gaduła on małomówny, ona lubiąca podróże on niechętnie wyruszający gdziekolwiek, ona nałogowa palaczka od szesnastego roku życia on nieustannie wietrzący po niej pokoje, ona melomanka on z irytacją wyłączający radio... Nie można wykluczyć, że przyciąganie się przeciwieństw pozwoliło przetrwać ich związkowi niemal pół wieku. Para wspierająca się zarówno w sukcesach jak i porażkach czy smutnej nostalgii związanej z upływającym czasem. Pod koniec życia Fellini był opływającym w dostatek bezrobotnym. Pół roku przed śmiercią dostaje Oscara za całokształt twórczości, statuetkę przekazuje w ręce towarzyszącej mu żony "to jej wszystko zawdzięczam"- mówi.
Choroba przyszła nagle. I jego i jej. Dwie wstrząsające agonie: wolniejsza i straszniejsza Giulietty, szybsza i gwałtowna Federica, który w czerwcu 1993 roku, na skutek tętniaka przechodzi trzykrotną operację serca. W sierpniu udar mózgu. W fotelu na kółkach z prawą stroną ciała sparaliżowaną podejmuje długotrwałą rehabilitację. Giuletta przeżywa mocno chorobę męża i sama też ląduje w szpitalu. On pisał do niej czułe listy- wreszcie takie prawdziwe, pełne miłości, bez lukru i naciągania.
"Jego listy są dowodem na to, że inwestycja uczuciowa, jaką było moje małżeństwo, wydała nieoczekiwane owoce w postaci daru miłości, ponadczasowej miłości wiecznej" mówi ona. Wraz z czułymi listami mąż posyła jej bukiety róż, często dzwoni. Mimo, że jest bardzo chory, z pomocą swego lekarza ucieka ze szpitala. Po prostu ma silną potrzebę, by odwiedzić żonę w szpitalu. Wierzy, że sprawi jej tym miłą niespodziankę. I udaje mu się ona. Giulietta ze szczęścia nie może wymówić słowa. Cicho płacze.
Fellini kontynuuje rehabilitację. W październiku znowu szaleńczo wyrywa się ze szpitala i zabiera, wypisaną już, żonę do restauracji. Snuje plany na przyszłość, jest wesoły. Jednak tego samego dnia, po powrocie do szpitala, dostaje wylewu krwi do mózgu i zapada w śpiączkę. Giuletta jakby połączona z nim niewidzialną nicią, czuje to co on: ciemność i brak łaknienia- ale nie może spać. Czuje ból, gdy patrzy na ukochanego męża pogrążonego we śnie. Szósty zmysł mówi jej, że to koniec. Już się nie wybudził.
O śmierci Federica dowiedziała się z dziennika telewizyjnego, który oglądała w łóżku. Sama zorganizowała pogrzeb i salę pożegnalną w Teatro Cinque w Cinecitta największym w Europie, gdzie powstały dzieła Felliniego. Pilnuje, by nie było kwiatów, wieńców- żadnych oznak żałoby. On by tego nie chciał. Uroczystość pogrzebowa odbywa się w bazylice Santa Maria degli Angeli, pośród wspaniałych śpiewów gregoriańskich i chwytających za serce utworów Nino Roty, ścieżki dźwiękowej znaczącej ich drogę życia.
Wszyscy zgodnie twierdzą, że Giuletta zaczęłą umierać tego właśnie dnia. Przeżyła męża o prawie pięć miesięcy. Wydawało jej się, że da sobie radę, nigdy nie myślała, że może mieć raka płuc. Podobno odeszła spokojnie, bez cienia smutku, w zgodzie z Bogiem. Została pochowana w sukni wieczorowej, którą miała na sobie w noc rozdania Oscarów. W jej złożone na piersiach dłonie włożono zdjęcie uśmiechniętego Federica i czerwoną różę...
Fanciullina morte, dziewuszka śmierć, jak mówił o kresie życia reżyser, zabrała ich niemal równocześnie, jak gdyby dla Giuletty życie bez Federica przestało mieć znaczenie.
Uwaga:
1.W książce na podstawie której powstał ten wpis, "Najsłynniejsze historie miłosne XX wieku" jest informacja, że Giulietta otrzymała Oscara za rolę w filmie "La Strada".
2. Jest też informacja o tym, że zmarła na raka płuc, a w necie, że na raka mózgu.
Staram się sprawdzać wiarygodność tego co publikuję i niestety wiadomości znalezione w necie nie potwierdziły tych informacji. Nie wiem, czy to błąd tłumacza książki, czy autora, czy może internetu.


