poniedziałek, 28 października 2013

Koszulka z Hanką Ordonówną :)



Pomysł na koszulki z przedwojennymi gwiazdami narodził się w mojej głowie mniej więcej rok temu. Jednak nie miałam już inwencji twórczej, jak doprowadzić do jego realizacji. I mimo wielkiego zapału pomysł wypalił się (może przez ten zapał ;) Jednak, w wyniku wymiany zdań z pewnym blogowiczem, pomysł mi się przypomniał.


Tym razem postanowiłam, że nie będę zastanawiać tak długo, by znów zapomnieć i pomysł porzucić.





Znalazłam w necie firmę, która mi to zrealizuje, zaprojektowałam sobie przód koszulki, wysłałam zdjęcie i kupiłam koszulkę. Co prawda chciałam koszulkę w kolorze navy blue, ale się okazało, że wybrana przez mnie grafika może nie wyjść ładnie  na tym kolorze i zaproponowali białą. Cóż, zgodziłam się.









Na początek wybrałam Hankę Ordonównę. Na koszulce jest również zdanie, które wypowiedziała.














     Może następnym razem będzie to Franciszek Brodniewicz? Kto wie... ;)


  ps. kolczyki i bransoletki widoczne na pierwszym zdjęciu również sama zrobiłam ;)                        

10 komentarzy:

  1. Ciekawy pomysł. Kolczyki i bransoletki lubię, bez kolczyków czuję się goła.
    Koszulka fajna, z legendą polskiego kina, kabaretu i piosenki. Bardzo dobry, mądry cytat!
    Nie wiem jednak, czy wyszłabym w takiej koszulce poza swój pokój. Po prostu nie gustuję w takich ubraniach (a może już jestem za wiekowa?).

    Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci dalszych, ciekawych pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tam bez kolczyków nie czuję się goła, ale za to bez bransoletki (choć jednej z wyżej pokazanych) nie wychodzę z domu ;) Nawet do pracy zakładam, chociaż nie można nosić (bo audyt) to nigdy się do tego nie zastosowałam...

      Kolczyki zrobiłam wiele lat temu, ale wciąż je lubię (bransoletki w tym roku) i od czasu do czasu noszę.

      Rozumiem, że nie każdemu musi się podobać to co i mi, i to oczywiście szanuję, ale mnie to nie odstrasza (moja córka też mówi, że nie założyłaby takiej koszulki) i będę nosić koszulkę z Hanką i nigdy nie będę na nic w życiu za stara ;)

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Z okazji audytu nie można nosić bransoletek?

    Z kolczykami to mam tak, że jak jakieś nałożę, to potem mogę rok w nich chodzić. "Ostatnio" zdjęłam swoje ulubione w grudniu zeszłego roku i do tej pory nie założyłam żadnych ani razu.

    Miałam pytać jakiś czas temu, co z koszulkami, bo przypomniała mi się Twoja sonda - w której, z tego co pamiętam nie było mojego ukochanego aktora.

    Też się nie czuję za stara na takie koszulki. Jedni noszą bluzę z Metallicą, inni z Ordonką. I tyle. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dziewczyny z pracy mówiły mi, że nie wolno, żadnych ozdób (pierścionków, kolczyków itp) bo sklep może przez to stracić punkty w razie audytu ( przyjeżdża osoba z firmy raz na miesiąc i sprawdza terminy na sklepie, planogramy i jak się nie ma czego czepić to ...nas;) według mnie głupota totalna ;) Ogólnie mi to nie przeszkadza, bo pierścionków nie noszę, paznokci nie maluję, ale bransoletki, rzemyki, koraliki uwielbiam ;)

      A jakiż to Twój ukochany aktor? ;)

      Chciałabym wprowadzić koszulki do sprzedaży, z mądrymi i fajnymi, czy śmiesznymi cytatami, bo wciąż nie ma ich nigdzie, ale nie wiem czy moje projekty będą profesjonalne... mimo, że lubię robić wiele rzeczy ;) to jednak w tej dziedzinie, czuję się niepewnie.

      Nie podałam, na razie, do wiadomości czytelników informacji o sprzedaży, bo chciałam zobaczyć czy w ogóle komuś pomysł się faktycznie przypadnie do gustu.

      O właśnie, ostatnie zdanie baaardzo mi się podoba ;)

      Usuń
  3. Ojej, to straszny ten audyt masz. To nawet w moim sanepidzie nie było takiego czepialstwa w czasie audytu... Chociaż zamieszania wywołał całkiem sporo.

    A moim najukochańszym aktorem jest Dymsza. Mogłabym mieć pokój wytapetowany jego zdjęciami, ale póki co ograniczam się do tapety na pulpicie i telefonie. ;)

    Pomysł z koszulkami super. Sama chciałam sobie taką druknąć, ale miałam problem ze znalezieniem odpowiedniego zdjęcia i ostatecznie zostało jedynie na zamiarach.
    A teraz chcę zająć się "robieniem" przeróżnych koszulek, ale raczej jedynie na użytek domowników. Właściwie to jedynie dla młodszej siostry (4 lata) zamierzam je malować. Mała jest fanką różnych bakterii... A że na H&M czy inne Smyki nie mamy - w tej materii - co liczyć, więc samemu trzeba się za to zabrać - co zresztą bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest taki straszny ten audyt ;)

      Dymsza? No popatrz, a ja właśnie w tym tygodniu oglądnęłam "Niedorajdę", i przygotowuję wpis o filmie, właściwie wpis jest już gotowy.. Dymsza super tam grał, zabawny jest bardzo i brzydki też nie jest, można wytapetować pokój jego zdjęciami ;)

      Właśnie, jeśli chodzi o koszulkę to słabo jest z dobrymi zdjęciami przedwojennych polskich gwiazd. Z Hanką było tak: wydrukowałam sobie jej zdjęcie znalezione w necie, trochę je pokolorowałam mocniej zaznaczyłam ołówkiem brwi, kontury twarzy, zrobiłam zdjęcie temu zdjęciu :) (to w necie było za małych rozmiarów) i przerobiłam je w programie Picasa.

      Zdjęcia które wstawiam na bloga, zwłaszcza te przy opisie filmów, to najczęściej screen'y scen z filmów (stare filmy są dostępne na youtube) Może więc znajdź odpowiednie dla Ciebie ujęcie z filmu z Dymszą? ;)

      Też jak na razie nie zamierzam uderzać ze sprzedażą- z jednym wzorem koszulki? ;) Bakterie na koszulkach? super pomysł. Dzieci mają różne bardzo ciekawe zainteresowania. Mój syn od małego interesuje się kosmosem, jak miał 4 lata to wszystkie planety znał z wyglądu i nazwy i do tej pory mu nie przeszło- a ma już 9 lat.

      W sieciówkach faktycznie za dużego wyboru nie ma, jeśli chodzi o indywidualne zainteresowania. W zeszłym roku wpadłam, chyba do H&M, po koszulkę z Vivien Leigh( bo poszła fama, że mają) owszem słyszeli, ale do mojego miasta nie dotarła...

      Także trzeba sobie radzić samej ;)

      Usuń
  4. No, no - widzę, że ostro ruszyłaś :-) Mnie się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki ;)
      Nie tak znowu ostro... ;) Się odezwał, sprawca całego zamieszania ;)

      Usuń
    2. Przypomniało mi się, że są gdzieś w internecie takie specjalne firmy, który zakładają Tobie podstronę, na której Ty masz przygotwane swoje projekty koszulek i każdy może sobie je zamawiać i dopeiro po wyborze rozmiaru i grafiki ta firma drukuje i wysyła do klienta. Część pieniędzy przekazuje Tobie po zakupie. Musisz poszukać - gdzieś kiedyś widziałem takie cudo :-)

      Usuń
    3. Coś tam znalazłam, ale chyba nie czuję się jeszcze pewnie w tej branży, musiałabym mieć kilka projektów i może bardziej profesjonalne? Zobaczymy...
      Na razie muszę pookładać swoje rodzinne sprawy no i coś mi zdrowie trochę szwankuje, wiecznie zmęczona jestem, na razie zrobiłam wyniki krwi, w poniedziałek idę z nimi do lekarza.. zobaczymy... ;)

      Usuń

LinkWithin